Zamiast tabeli z czterdziestoma dziewięcioma wierszami dostajesz jeden obrazek: pulę 1–49 w kolorach, gdzie ciemniejszy kafel oznacza liczbę z większą liczbą trafień. Lotto losowane jest od 1957 roku, więc materiału do porównań jest tu więcej niż w którejkolwiek innej polskiej grze liczbowej.
W skrócie
Ta strona pokazuje, jak układały się trafienia sześciu liczb z puli 1–49 w wybranym oknie losowań. Kolor kafla zależy wyłącznie od liczby wystąpień w tym oknie — nie ma tu żadnej prognozy ani typowania. Zakres zmieniasz przełącznikiem nad mapą i każda zmiana przelicza kolory od nowa, bo kwintyle wyznaczane są dla konkretnego wycinka historii, a nie raz na zawsze.
Jak czytać kolory
Pula 1–49 dzielona jest na pięć równych części według liczby trafień, czyli na kwintyle. W najciemniejszym stopniu ląduje mniej więcej dziesięć liczb o największej liczbie wystąpień, w najjaśniejszym — dziesięć o najmniejszej. Trzeba pamiętać, że progi liczone są zawsze wewnątrz wybranego zakresu: liczba ciemna przy oknie stu losowań może być jasna przy oknie siedmiu i odwrotnie. Kolor to pozycja w rankingu, nie wartość bezwzględna.
Po co siedem zakresów i osobne lata
Do wyboru są okna 7, 14, 25, 50, 100, 250 i 500 losowań oraz pojedyncze lata z całej historii gry. Przy siedmiu losowaniach pada łącznie czterdzieści dwie liczby przy puli czterdziestu dziewięciu — połowa mapy będzie pusta i tak ma być. Dopiero od dwustu pięćdziesięciu losowań w górę różnice między kaflami zaczynają się wygładzać i widać, że rozkład dąży do równomiernego. Porównanie dwóch skrajnych okien obok siebie mówi o Lotto więcej niż każde z nich osobno: krótkie okno pokazuje przypadek, długie — brak systemu.
Do czego mapa przydaje się przy kuponie
Najrozsądniejsze zastosowanie to sprawdzenie, czy sześć wybranych liczb nie skupia się w jednym rogu planszy. Zakład Lotto kosztuje 5 zł od 18 sierpnia 2026 roku, a gwarantowana pula pierwszego stopnia to 3 mln zł — przy takiej kwocie warto ułożyć kupon tak, żeby przy trafieniu dzielić wygraną z jak najmniejszą grupą. Popularne są liczby do 31, bo gracze wpisują daty urodzin; zestaw sięgający wyżej ma dokładnie tę samą szansę na trafienie, ale rzadziej pokrywa się z cudzym. Na trójce, płacącej dziś 35 zł zamiast dawnych 24 zł, ta różnica jest nieodczuwalna — liczy się przy szóstce.